﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Cudzoziemcy w Paryżu”> 
<author_1=”Krzysztof Wolicki”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="5">
<date=”1954-05-15”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Pola Elizejskie późnym wieczorem. Słychać więcej angielskiego niż francuskiego. Turyści. I oficerowie — co łatwo poznać, choć w myśl rady sztabu w Fontainebleau, amerykańscy oficerowie wypuszczając się na „wielką przygodę”, ubierają się po cywilnemu.
Tym razem „przygoda” przybrała postać nieco podstarzałej dzieweczki. Samochód — (tabliczka US-Army) zaparkowany w bocznej uliczce. I stąd cała historia — albowiem zaparkowany nieprawidłowo. Nie mogę powiedzieć, żeby oficerowi amerykańskiemu można się było specjalnie dziwić. Nawet na trzeźwo orientacja w przepisach parkowania wymaga tęgiej matematycznej głowy (np. w dni parzyste po stronie parzystej, w dni nieparzyste po nieparzystej — o godz. 24-ej zatem zmiana itd.).
Rada miejska zgarnia w ten sposób nie lada sumy. Dwaj policjanci wsunęli właśnie niewielką białą karteczkę za wycieraczkę amerykańskiego samochodu. Mandat karny. Potem odeszli na krótki obchód, jeszcze parę karteczek, zawrócili, lokując się dyskretnie w cieniu. Program w kabarecie „Lido”, właśnie się skończył. Wymieniona para — oficer ze swą „przygodą” — podeszła rozbawiona do samochodu. Rozwinięto karteczkę. 
Pan oficer rozejrzał się bystro w koło, dostrzegł obu policjantów. Manifestacyjny gest Portfel Rzucony szerokim zamachem pada na ziemię tysiącfrankowy banknot. Wsiedli, pojechali.
Policjanci wstydzili się najwyraźniej schylić po pieniądze w obecności obcego. — Myślą — że już im wszystko wolno — użalał się głośno koledze rozgoryczony przedstawiciel władzy.
Odszedłem. Odchodząc widziałem, że jednak podnieśli pieniądze.
 * 
Ulica St. Benoit. Późne po południe sobotnie w studenckiej dzielnicy. W małych knajpkach zaczyna się już zabawa. Trochę wina, sporo rozmowy, dużo piosenek — zaczyna za 20 franków automat, podejmują melodię wszyscy obecni. Jedno tylko zadziwia — skąd do tej studenckiej zabawy tyle luksusowych samochodów. Wyjaśnienie przychodzi szybko.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
